Wczoraj zajrzałam na Miastoplusa
Kiedyś (ten wie kto wie
,np,Ania , Dorota)
miałam bloga. Zaprzestałam pisarstwa w 2009r.
W sumie nadal jest.
Jakoś tak wyszło , że profil mam skasowany
Blog został
Nie wiem jak to zrobiłam…
Ale jest, i ni da się skasować…
Zgrałam zdjęcia …(np.powyższe)
Bo też zostały…
Przechowywalnia…
ale
ale
Nie ważne o czym pisałam
Zapewniam PIERDOŁY
ale
ale
Tytuły wpisów nie zmieniły się ….
No powiedzmy :
“mam w nosie Gile,w ręce 2 badyle ”
“bez cenzury ”
“tiku-tiku ”
“nie ma nie ma , nie MA!!! ”
” latające misy ..spadające widelce ”
“Sztachetą przez lodowiec ”
“nic zaskakującego….. ”
“siiiiiii siiiiiii ”
“pani świergotka się rozchorowała ”
“ta tarata ..srata ”
“taki piedestał… ”
“rozmówki POLSKO-LITEWSKIE ”
“cukieraski lekko ocieplone w kieszeni są takieeee pyszne”
“fakty z przeszłości ”
“dziś o PENISACH ”
” Fiku Miku na patyku ”
“buru buru kosmaturu ”
“słowa maja wiele znaczeń ..hmmm-PODOBNO ”
“sodoma z gomorą …. ”
“dla celów zaKreśloNych “
“prostytutki domowe ”
“wyimaginowana KINIA “
A żeby nie było
czyli co by nie było
W dosłownym znaczeniu (poniżej)
he..(uwielbiam to czytać …ubaw po pachy)
urywki…
“kaktusy” 2008-10-20 20:38
nie mam faj
i nie mogę palić
tzn..mogę , ale muszę coś sprawdzić i nie chce palić
aaaaaaaaaaaaaa to takie nie łatwe
trochę dziś mnie nosiło
wracając z pracy , wpatrzona byłam w chodnik
szukałam PETA
zawsze tak mam jak jestem na głodzie
szukam kiepów
ale takich lekko nadpalonych
jak już znajdę to mowie eeeeeeeeee …ZARAZA…
i szukam dalej ale tym razem takiego nowo co napadniętego z paczki
PIERDOLNIETA TROCHE JESTEM ….
w każdym razie ..przed chwila spaliłam kawałek kaktusa
mama ma aloesy
nie wiem po co!!
\bawi się w szamankę
jeden jej zdechł
to se wzięłam..zresztą sam odpadł
kawałek łodygi
iii powiem ze SMACZNY TYLKO..IGŁY POWBIJAŁY MI SIE W PALCE
ostro się zaczęło
ale smakowo ok..coś się nie chciał palić tak jak powinien
NORMALNY PAPIEROS
Ostrawy w smaku ..może przez kolce?? hahahahah
się najadłam pewnie..
nie
nie
;] smak podobny do biri..kiedyś paliłam takie pety zzzz Tajlandii…z liści …może to były z kaktusa ???
2008-08-27 00:40 Fiku miku
Nie no spoko oko
podjechałam do szafeczki
pod wiaduktem do WC
obwodnicą , omijając śmietnik do kuchni
zatrzymałam się -CZERWONE!!!
stoję
stoję
hmmm..GŁODNA JESTEM
zawróciłam ,zostawiłam auto koło zlewu
piechotą na autobus , i ponownie pod wiaduktem
tym razem w stronę lodówki
po 5min. stwierdziłam że NIC TAM NIE MA, CO BY MNIE URZEKŁO
zrezygnowana usiadłam na krześle
siedzę
siedzę
hmmm…MOŻE PARÓWECZKĘ
cofnęłam się do lodówki
Pani w białym fartuszku o zmysłowym mroźnym makijażu
podała mi 2 RÓŻOWE PARÓWECZKI
(różowe bo więcej tam było bibuły niż mięsa)
usiadłam
zjadłam i pojechałam TAXI nową drogą
nowo powstała
obok śmietnika , zahaczając jeszcze o Okno(pet)
i do WC(sik)
do ŁÓŻKA polecę samolotem
nie drogo wyjdzie
to rzut beretem
3 metry
tytuł nie podlega zmianie 2008-08-23 21:26
Ostatnio zrobiłam się taka bardziej empatyczna
co mnie qrwa martwi
bo dla mnie nie jest to nazbyt dobre
w ogóle czasami się przejmuje opinia innych
nie potrzebnie
dziwnie tak
w każdym razie byłam na urodzinach .
milusio
tzn.ja nie lubię imprez rodzinnych-może nie ze nie lubię(to za mocne słowo)nie jestem przyzwyczajona
Nie obchodzę już urodzin, co nie znaczy ze nie dostaje prezentów w postaci banknotów.
Kupiłam Elwirce badyle (frezje) i takie serce +łańcuszek (lubi wszystko co się błyszczy)
SROKA
Elwirka się ucieszyła(innej opcji nie było).
Na górze oczywiście matka, ojciec, siostra i szwagier i GOŁĘBIARZ
GOŁĘBIARZ -(tak go nazywam bo hoduje gołębie)pasuje , zresztą wygląda jak gołąb.
Koleś po 30sce, zakochany w Elwirce bez wzajemności .
-”Nie odpuszczę, za bardzo ja kocham , będę cierpliwy “…trochę to naiwne z jego strony ,ale cóż…Nie znam go, jedynie raz zamieniłam z nim parę zdań o pracy itd, ale z tego co Elwira mi opowiadała, pokazywała rozmowy można wywnioskować że jest DEBILEM-tak skromnie ujmując
I MA MAŁEGO PENISA…
PENIS PRZYSŁANIA WSZYSTKO – JEGO BOGACTWO , JEGO SKROMNOŚĆ , JEGO DOBROĆ itd.
głupota???
hmmmmmmmmmmmmmmmmm….się rozpisałam i jak zwykle nie na temat hi hi
00:09 —-> CZUJE SWĄD
Uciekający człowiek imieniem Wiesław L
właściciel głowy dziurawej, dymiącej nocą jak piec
nie zdołał uciec otchłani. Przepaść minęła go w pół
długości ludzkiego życia. Jak kamień poleciał w dół….
Skąd wiem , ze niekiedy nie wolno się cofać??
Kto zapewni mnie, ze cofając się-zakłamie prawdę??
Kto ubezpieczy mnie
Skąd mogę wiedzieć ze prawda jest ze mną, bo nie ma dwóch rożnych prawd, wiec muszę bronic , ile sił i zdolności we mnie??
hmm
coś mi śmierdzi z szafki
strasznie
niemiłosiernie
oczywiście ze wiem co tam mam!!
sama zresztą to tam wpakowałam jakiś dłuższy czas temu czyli hmmm 5 miesięcy
Szaleństwo powoduje degradacje
a ja na te krótkie chwile Dotknięcia Prawdy obiecująco rozkwitam:P
Kiedyś na pewno wydam OWOC .
Tak pyszny i piękny jak owoc JOGOBELII
HE
a nie mówiłam że pierdoły, aczkolwiek ja wiem , pamietam jak to wygladało …Niestety emocji nie mozna przekazać za pomocą literek….Ja nie umiem…I wiem że nie znajac mnie osobiscie , trudno jest to odczuć…Zrozumieć…
–coż ci Jezu dałem , za twych łask sumienie….Hm..za 40 min mam autobus..Umowiłam sie z Wiktoria w naszej pięknej hmm galerii(jedynej )Normalni ludzie o tej porze nie robia zzakupów, jest przed 10…Kawa, lody…Gadu gadu..A Wiki chce bluzke..
Lody ..mam ochote …Ona nauczyła mnie jadać lody zimą, a ja ją jadać lody w pomieszczeniu a nie na przystankach autobusowych..Znalazło się kawiarenkę , jedyna ktora ma otwór na zew..Moze latem tam maja stoliki??Nie wiem .W kazdym razie to jest nasze miejsce na pogaduchy ….Dobrze sie tam pali pety…Acz tymczasowo nie pale …Musze cos sprawdzić jak w powyższym wpisie ..To samo – chodzi dokładnie o to samo…
A we wtorek przyjedzie Ada ..Z Poznania….Do cioci. Mojego Kuzyna córka.Lat 15??Ferie …Tydzień …Miło ..Cieszę się..






