zawsze coś

Author: magda  |  Category: Magda

Takie głupie sytuacje prowadza do mego zwątpienia
przykro mi

1 zwątpienie , to i tak pięknie !!!!

Jednak mężczyźni są podobni
Co 6

bądź 15 ,30

Miałam kiedyś taką sytuacja
identyczną
Będąc w Derby z chłopakiem ….
właśnie
Pewnego razu po przeprowadzce do nowego mieszkania
z rana chciałam wyjść do pracy .
Niestety okazało się że zasrane drzwi nie chcą się otworzyć
Niestety nikogo nie było w domu…
Niestety zajęło mi to w chuj czasu.
W miedzy czasie zdążyłam się poryczeć…
Niestety kiedy w końcu je otworzyłam to nie chciały się zamknąć
ZA MAŁO SIŁY!!!!
Kiedy zamknęłam nie miałam już po co wychodzić
bo bus z pracownikami odjechał.
Niestety znów się poryczałam…..
Nie dlatego ryczałam bo drzwi
a dlatego iż , usłyszę…

Bo ja
Bo ja

WYJDĘ NA DEBILA
CO POWIE Ian ???
Jak mu spojrzę w oczy??
Jesteś niepoważana!!!!
Bo to w końcu , Maciej załatwił prace przez Iana…
ON MI!!!!

Bo ja
Bo ja

teraz miałam podobnie…
z tą różnicą że poszło o FAJKI…
z tą różnicą że nie ja przepraszam
(choć samego poszkodowanego owszem) a przepraszać musi chłopak
Dobiesław znalazł kupców na fajki ..
Miałam kupić i im sprzedać
Ale rozmyśliłam się…
Nie opłaca się + czysta psychologia według Magdy M.

i co jest???

to samo co wyżej……

NIE KUMAM TEGO….

no bo jaki problem
POWIEDZIEĆ, przepraszam ale papierosy nie dojadą???
mi to nie sprawia problemu….

głupia jestem ??
NO raczej, jeśli nie rozumiem przesłania
“zrobiłem z siebie idiotę i będę teraz świecił oczyma”

no niestety jestem głupia
BOŻE, czemuś zaczarował mój rozum??
masakraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

W tym wszystkim , w całej tej gównoladzie najsmutniejszy fakt
ze jestem obarczana  cała odpowiedzialnością za straszną zbrodnie!!!!
Że nie rozumiem słów “wyjdę na idiotę”
Że nie widzą problemu a inni widzą
OGROMNY ZASRANY PROBLEM

A może po prostu iż nigdy nie mówiłam “wyjdę teraz na idiotkę, wiesz o tym??”…nigdy , i nie zrobię …

DLACZEGO Z byle gówna, robi się TRAGEDIE NARODOWĄ???
przyszła buka z lasu
nastały ciche dni !!!!

I TYM OPTYMISTYCZNYM AKCENTEM ;
Wesołego jajka
kurczaków, baranka
ciasta z rodzynkami
ostrego chrzanu
tęczowych mazurków
mokrego dyngusa
I ode mnie całusa.

Ps. zobaczymy sie za 2 tygodnie :)

kwintesencja

Author: magda  |  Category: Magda

Świeczka na stole, ledwo płonie, kończąc swój marny żywot.
Płomień nie jest świecą, świeca nie jest płomieniem.
Zakończenie filmu, zamknięcie pewnego etapu.
Całość wrażeń gdzieś zanika, całość przeżyć gdzieś się urywa.
Bezgłośne niedomówienie
obraz za obrazem
nieuświadomione mruganie powiekami
bicie serca gdzieś w oddali.

Umiera coś, coś innego powstaje.
Coś się kończy a coś zaczyna.

Wciąż rząd liter, nie ma momentu odsuwania krzesła, odwracania wzroku, rząd liter, wymawiany pomiędzy pierwszym a drugim śniadaniem.
Czego szukasz w tym kącie ekranu, diametralna zmiana egzystencjalna
stan wchłaniania w stan zapomnienia, oczekiwanie zastąpione działaniem
wciąż jednak jedna chwila, wypełniająca całą przestrzeń,
załamanie
przejście w nowość
wychodzenie naprzeciw
rząd znaków
potok myśli urwany ostatnią linijką tekstu.

Opadam bezsilna, w bezdenną otchłań, niekończący się rodny kanał.
Okno.
Oko na świat.
Ten, który się dzieje teraz jest taki nierealny, okryty mgiełką braku wspomnień. Tkany przez całe życie z pojedynczych zdjęć, fragmentów niedokończonego filmu, potok postrzępionych wrażeń, odczuć tego, co rzekomo było. Stąpam po nim delikatnie, próbując przeniknąć do wewnątrz.
Ktoś wchodzi do pokoju. Nie otwierał drzwi, nie poruszał klamką.
Siada tuż obok, na kanapie, na której leżę, wduszona w pościel.
Opiera się o moje plecy.
Rozgarnia włosy.
Pieści ucho pocałunkiem szeptu.
Śniadanie. Stół, sztućce, filiżanki.
W kolejnej kropli kawy mija dzień.
Twarze, słowa uśmiechnięte, zbyt dużo słów.
Jeden krok w otchłań.
Głos głośniej.
Człowiek głos myśl.
Człowiek ubranie.
Człowiek twarz ciało język.
Czy jest tu fajnie?
Tylko ja i tylko jedno zamknięte życie.
Powtarzamy znów, za dużo słów…..

pół na pół

Author: magda  |  Category: Magda

żartobliwie…
Znalazłam dziś STARE ZDJĘCIE z wyśmienitym mego autorstawa wierszem
wierszyk do zdjęcia
Moje poczucie humoru jest ogromne…
Różne ma oblicza
Barwy
Stopnie
itd….
Pierwszym poważnym nauczycielem ironicznego żartu był Adam G.
Długoletni partner Anity P -byłej(bo nie utrzymujemy kontaktu)
przyjaciółki potem koleżanki a potem znajomej…
Przez 9 lat brałam udział w niesamowitym spektaklu.
Czasami było ciężko,no ale nigdy nie jest hop siup..
Żart na granicy dobrego smaku,nie jest łatwy to przełknięcia
aczkolwiek uczy dystansu.
Choć może wydawać się to głupie.
Ogromnego dystansu do świata ,nad wielkiego iż oglądając
Kapitana Bombę jak koń rże ze śmiechu.
Uwielbiam tą bajkę..
Szczepan i Irenka
Filmy??
Czarną Żmije
Baldrick moja miłość
niesamowity
Czarną żmije czyli Black Adder jak i Bombę ,pierwszy pokazał mi brat.
Widok niecodzienny , facet 39lat ogląda kreskówkę i zwija się ze śmiechu.
Potem była przerwa
dłuuuuga
i przyszła Vicky Pollard – Mała Brytania
Jak to się teraz określa “inteligentne poczucie humoru”.
Łamanie różnego rodzaju tabu,
przekraczanie konwencji i tzw. “dobrego smaku”
to jest to co lubię
CZYSTY ABSURD

Nie zna się na żartach tylko ten, kto nie umie się śmiać z samego siebie
Benny Hill

Nie ma lodów to nie ma zabawy
Nie ma żadnego?
Chodź to Ci postawie.
Smak czekolady i smak banana
na wierzch oczywiście bita śmietana.

Wczoraj (późno było)miałam ograniczoną emisje głosu
dropsy
deformersy
kosmici
siłownia

Dobiły mnie !!!


.

.

.

@-`–

Author: magda  |  Category: Magda

A pogoda rozśpiewana
a na chmurze bal do rana
gada woda i sitowie
że my mamy się ku sobie.

Zielono mi jak w niedzielę
najmilsza ma
dziękuję ci za tę zieleń.
Zielono mi


.


.


.


.


.

consumentum est

Author: magda  |  Category: Magda

Oto więc my również – jak wszyscy — zajeżdżamy na wielkie parkingi, przedsionki świątyni,gdzie zawsze jest już tłok, bowiem mrowie ludzkie ściągnęło na plac ze wszech stron,niczym emigranci by uradzić co dobre, a co złe.I już tu niestety uzmysławiać sobie zaczynamy, iż pozyskanie tego po cośmy przybyli wyssie siły i zważy umysł.
Rytuał się rozpoczyna

ZAKUPY

Tak jak nie cierpię chodzić po sklepach, tak jak już pójdę to……
wydam więcej aniżeli miałam wydać…
Cel był jeden. SPÓDNICZKA….
najlepiej pastelowa – niebieska…
letni niebiański ….
ale
ale

Przeważnie nie ma tego co chcemy i zaczyna się kombinowanie
WYJŚCIE AWARYJNE
Szkliste spojrzenie na witryny sklepowe…
Gdzie się nie obrócę słyszę
- “mamo, mamo
- nieeee,nie będę twoja mamą”
NIC mi się nie podoba..
A jak już ,to i owszem lecz na manekinie…
PROBLEM
wykraść ekstazę niemal darmo??
kupić tanio i dobrze JUŻ SIĘ NIE DA…
kupić drogo i dobrze OWSZEM TAK…
by kupić należy wprzódy wybrać.
Zatem, o zgrozo, również myśleć, określać kryteria wyboru.
TAK, analiza jest ważna…
KOLOR
FASON

38
żadnej czerni,ciapek,kropek,pasków…..
MARYNARSKI STYL
biało-granatowe
czarno-białe
czerwono- białe
Ale pomarańczowo-niebieskich NIE MA!!!!
CZEMU??
I tak w amoku, odruchu, oszołomieniu, chodzę i szukam…
Kupiłam spódniczkę…
Buty przyjdą w poniedziałek…
Buty są białe…
Potrzebuję pończoszek…
samonośne, ażurowe……
ZNALAZŁAM….
piękno nowości i świeżości uwodzi….
Tak…ale już mi się nie podobają…
Już nie chce ażurowych pończoszek…chce zakolanówki
PROBLEM
uniwersalne!!!- że co??
dla karła i żyrafy będą dobre??
Na refleksje nie było czasu, wszystko bowiem ruszało się żwawo, zachęcało
ażurki
dziurki
KUPIŁAM ażurowe …
Korciło mnie cholernie na przed kolanówki…
SŁODKIE KOKARDKI…odstraszyła nazwa…
Pomyślnie nie przeszła myślowego sprawdzianu.
UNIWERSALNE!!!
czyli dla KARŁA przed kolano, dla ŻYRAFY do łydki.
Ale ogólnie jest dobrze – tak trzeba akt zakupu dla własnego dobra podsumować.
Kupiło się i już jest, dobrze czy źle – problem wyrzucony został z głowy.
Nie ma już co myśleć, a myślenie było tu wszak tym co najgorsze i tegośmy się właśnie pozbyli.
Czas ruszać dalej: BUTY
Butów w zasadzie nie było w planie….
mam!!!!
KOLORY, CHOLERNIE ŚLICZNE
piękno nowości i świeżości uwodzi….
mhm.
NIE PRZYMIEŻAŁAM…..
a tam
a tam

PROMOCJA …
Tylko dlaczego nie było promocji na sweterek??
Dlaczego sweterek był w identycznej cenie co podkład Inglota??
DZIWNE CENY….
PODKŁAD też piękny …
KOLOR
piękno nowości i świeżości uwodzi….
Przecież trzeba się jakoś indywidualizować, nadawać sobie rysy niepowtarzalne
PODKŁAD RÓWNOWAŻĄCY
że niby co??
unikalny system
unikalna cena

pieniądz płynie, a pieniądz zmienia świat
Za dużo tego: ludzi, towarów, świateł, obrazów, dźwięków…
Oto więc zakupy. Cóż jeszcze można o nich rzec?
To, co inne staje się moje i mną.
W ten sposób rozrastam się, puchnę, dokonuję..
DOKONUJE MORDU NA WŁASNEJ PIĘKNEJ POMARAŃCZOWEJ SAKIEWCE.
Błyszczące przedmioty, miłe dla oka i w dotyku.
piękno nowości i świeżości uwodzi….
“naprzód, naprzód, tylko karuzela, karuzela”
Czasem po prostu łatwiej zanużyć się w basenie błyskotek
A JEDNAK lepiej w galerii aniżeli po mieście
Wszystko na miejscu…
Czas na lody i kawę w ulubionym punkcie
z bardzo miła obsługą
- ojej dawno pani nie było, co się stało”
co się stało
co się stało


Życie bowiem musi pozostać Blaskiem.
oj tam
oj tam

TO TYLKO PAPIERKI z ludzikiem w tle
tylko…
aż tylko….

Normalnie bym nie poszła na zakupy
ale
ale

a)21 kwietnia lecę do Chertsey do Dobiesława
2 tygodnie…b)10 maja muszę byc w domu
Dentysta(zakończenie II etapu, czyli ostatnia 5-cio krotna  igła w dziąsło
-najgorsze są pierwsze trzy wkłucia(nie płacze – tabletki uspokajające działają)
-ZNIECZULENIE niestandardowo głęboko podawane
c) w drugą niedziele miesiąca CHRZCINY
Chrzestna Magda bratanicy Alicji.
mhm….
Więc jakby nie patrzeć…
ZAKUPY
A w Anglii już “LATO”
ZAKUPY
jeszcze tylko spodnie
cudowne
piękno nowości i świeżości uwodzi….
CZERWONE – przed kostkę…
Teraz nie ma do kostki
są przed kostkę…
KOLOR CZERWONY
oczywiście że będą moje :)
moje
moje

już nic nie chce
jedynie buziaka
:*


A najlepsze jest to iż o doładowaniu telefonu zapomniałam.Mniej więcej, bowiem kiosk nie był po właściwej stronie przeglądanych punktów.Dostałam dziś pięknego sms-a od WIKTORII, treści “hej moja droga panno, brakuje mi ciebie”.WZRUSZAJĄCE JAK ciemny gwint.Niestety nie doładowałam i nie mogłam odpisać “a ja nie-e”.
SZKODA!!!

a!

Author: magda  |  Category: Magda

ŻEBY NIE BYŁO ……

czas na rozrywkę :) ,specjalnie wyselekcjonowaną (przesiana przez sitko 3 razy)

ba!

Author: magda  |  Category: Magda

Przyznam szczerze, że praktycznie zapomniałem o nich, choć sporadycznie zaglądałam na te portale.
gazeta.pl
plus.pl

Nie całkiem przypadkiem natknęłam się na własne wylewne treści :) ,
jakie przedstawiłam w tamtym okresie i muszę przyznać że jest to ciekawe nawet dla mnie :) .
Pierwsze co rzuca mi się w oczy to wielkie emocje w tym co pisałam,
mącące faktyczną treść, którą chciałam widocznie w tamtym okresie przelać na wirtualny papier.
NIE ZAWSZE JEST ŁATWO!!!
Czytając własny tekst chciało mi się śmiać i czułam się nieswojo.
Niesamowite uczucie, w tamtym okresie byłam bardzo zaangażowana i zaabsorbowana dochodzeniem „wielkich prawd”, taka chora pasja.
Pierwsze co poczułam to jakbym czytała tekst kogoś zupełnie innego, obcego człowieka. Poczułam jak wielka różnica w nasyceniu emocjami panuje we mnie teraz, a jaka wtedy.
Od tamtego czasu wiele przeżyłam, wiele się zmieniło w moim życiu.
Jestem spokojniejsza, patrzę na wszystko równie ciekawie, ale dużo chłodniejszym okiem.Całkowicie szczerze z uczciwością anonimowego dorosłego człowieka, któremu „zwisa” już przekonywanie kogokolwiek do czegokolwiek, przyznam że wolnomyślnym człowiekiem stałam się jakiś
rok temu.
Dokładnie rok temu.
W zasadzie płynnie to wszystko się odbyło, do tego stopnia, że dopiero z perspektywy, gdy przeczytałam swoje “młodzieńcze” wypociny zobaczyłam kim właściwie teraz jestem, kim się stałam.
Mianowicie, odczuwam duży spokój, mam całkowitą swobodę myślenia,
nie boje się żadnych teorii, opinii, filozofii.
Jestem w stanie rozważyć na chłodno każdą ideę czy wartości głoszone przez innych, dyskutować spokojnie.
W moim myśleniu, choćbym nie wiem jak bluźniła, nie odczuwam poczucia winy. Jak ktoś mnie spyta czy ufo ISTNIEJE, odpowiem że nie wiem
jak zapyta czy nie istnieje UFO, powiem nie wiem
czy istnieje życie po śmierci, nie wiem
czy nie istnieje, nie wiem.
Polubiłam to słowo.
Jest najbardziej uczciwym i prawdziwym stwierdzeniem jakie we mnie jest, jakie w pełni akceptuję.
NIE WIEM
W mojej przestrzeni wszędzie gdzie nie spojrzę stoją znaki z napisem: jeśli chcesz jedź.
TO JADE….
Nie ma w streszczonej przypowiastce ani słowa przesady

pasę się  opodal: nie znam  wczoraj ani dzisiaj,
hasam, żrę, odpoczywam, trawie, znowu hasam, i tak od rana do nocy
i dzień po dniu, z zachciankami i niechęciami krótko uwiązanymi
u kołka chwili, i dlatego wolna od melancholii i znużenia.
AH
te życie

Obecnie wielce charakterystyczną (i niewątpliwie przeze mnie zamierzoną)
cechę wypocin stanowi wielość interpretacji, jakie potencjalnie są w nich zawarte, jakimi emanuje, jakie czytelnik (a w szczególności szerokie ich grono) może sobie jednocześnie wytworzyć.
Wielkość urojeń jest ogromna
Ale szczerze powiedziawszy w dupie to mam .
Nie zniekształcam, wypacza czy wręcz wytwarzam rzeczywistości na własną modłę, „nie napompowuje”, „nie nadmuchuje” świata jako emanację swojej psychiki, nie ustanawiam reguł gry i nie wprowadzam(a przynajmniej próbuje) je w życie.
Potrafię dociec, pojąć i ogarnąć.

Nikt się nie śmieje??
A jednak żyje w dziwnym kraju.
Wszystko u nas zanika, jak rozum u głupola.

//////
Stoimy na przystanku, na którym ktoś bije chłopaka.
Widzimy coś?
Nieee
, akurat patrzymy na kwiatki w klombiku.
Spróbowałby ktoś widzieć coś albo słyszeć.
Tosz to cholernie męczące.
Zeznania
wizje lokalne
świadek
, lepiej nie wyliczać

Ps. rżnąć głupa — to wielka przyjemność,POLECAM

luka

Author: magda  |  Category: Magda

przeglądając Facebooka…
trafiłam na profil dawnego znajomego
Dawnego bo już nie jesteśmy znajomymi
Nie ważne
Ważne że pamiętałam nazwisko a imienia nie…
Weszłam na NK…by się upewnić(lewe konto brata)
a jednak Paweł
Paweł
Paweł
Paweł
mhm….zjebane imię !!!!
Paweł,przecie to nie brzmi…
Paweł,nie mogę sobie przypomnieć jak kiedyś brzmiało wypowiadając je.
Nie pamiętam.
Jakieś dziwne imię.
Paweł…
Nie pamiętam…jakoś tak mi nie pasuje do niego
A może tak nie ma na imię??
W każdym razie brzmi dziwnie ,gdy wypowiadam je w myślach….
brzmiało ,bo już się przyzwyczaiłam …..
I już po 30 wypowiedzianych , wydaje się normalne , nawet pasuje…

Asz to pamięć…
jednak nie taka GIT

LUBIE  FILM
giermek najlepszy

TAK……
mhmm…miałam napisać esej o tym i owym….ale…
czasu brakło by poskładać porozrzucane myśli
potem
jutro

czyli dziś ale później
dokończę

pod wieczór

;]