a niechże cię wszyscy DjABLI
Miało być ciepło…a wyszło jak zawsze…
30 st. w cieniu – czego chcieć więcej??
A cóż w takim razie się stało??
Przyszedł mróz 15 st.
Jej piękność jako fala, jej oczy ruchliwe, jako rybki pluskające
jej warkocze jako węże wodne, ona cała zaś jest jako potok
w którym tonę…
Mózg pęka.
Eheu!
POGODA
Powinny istnieć jakieś specjalne termo- czy POGODO-metry
jakieś tablice procentowe i kalkulacje asekuracyjne
czy co u licha.
Bo po cóż mam po raz drugi cierpieć przez POGODĘ
Należy wierzyć mocno, że wiedza ludzka posiądzie kiedyś
tajemnicę POGODY tak, jak posiądzie tajemnicę Marsa.
Z pełną dokładnością..
A tak buja jak ptaszek, śmiga jak rybka i żeruje z rozkoszą.
Eheu!
Zmienność i nieuchwytność jest tym, co czarować nie przestaje.
opaliłam się
przytyłam 5kg
biegam
ćwiczę
czytam ponownie Lema “Eden”
wcinam arbuzy
wytwarzam kwiatki z czesanki
obgryzam paznokcie
pale papierosy
tęsknie
narzekam
bagatelizuje
płacze
chodzę z mamą na spacery
a właśnie , dziś przypomniałam sobie o moich 2 koleżankach z dzieciństwa
Malinie (cyganka) i Sabinie(pół Niemka)….
Całkiem o nich zapomniałam….
A przypomniała mi mama, mijając dawny dom Cyganów.
Malina miała full lalek barbie, i dom wyłożony drewnem..
brązowym drewnem…cały w drewnie..
Sabina , chodziła ze mną na basen do Drzonkowa, po wyjeździe pisywała listy…
:]
mhmmm….
lubiłam je
